
Wprowadzenie do roku 2035 na rynek pracy 100-150 tys. osób z niepełnosprawnościami jest możliwe – ocenia Przemysław Żydok,prezes Fundacji Aktywizacja. O tym,co się musi wydarzyć,aby ten cel został osiągnięty,mówił w studiu Dziennika Gazety Prawnej na Europejskim Kongresie Gospodarczym 2026 w Katowicach.
Skrót artykułu
Realia rynku pracy są inneOrganizacje pozarządowe skuteczniejsze niż urzędy pracy
Przemysław Żydok zwrócił uwagę,że w polskiej gospodarce zmieniło się bardzo dużo,przeszliśmy najpierw z post socjalistycznego systemu ekonomicznego do kapitalistycznego,potem z drapieżnego kapitalizmu lat 90. do bardziej unormowanego,bardziej pro pracowniczego,natomiast osoby z niepełnosprawnościami na rynku pracy wciąż tkwią w latach 90. ubiegłego wieku.
– Ich funkcjonowanie w ogromnym stopniu zależy od prawnego systemu wsparcia,a ten powstał w latach 90.,w zupełnie innej sytuacji społeczno-gospodarczej,kiedy pracodawca nie był zainteresowanym zatrudnianiem osób z niepełnosprawnościami i trzeba było tworzyć specjalne rozwiązania – podkreślił Przemysław Żydok.
– Rządowa strategia zakłada wzrost tego wskaźnika do 40 proc.,czyli dla 100- 150 tys. osób powinniśmy znaleźć metody,by wprowadzić je na rynek pracy –powiedział Przemysław Żydok.
Według niego osiągnięcie tego celu w roku 2035 jest możliwe,ponieważ 60 proc. osób z niepełnosprawnościami ma umiarkowany lub lekki stopień niepełnosprawności.
– Nasza jedna fundacja wprowadza na rynek pracy tysiąc takich osób – podkreślił i dodał,że kilka większych fundacji skutecznie pomaga znaleźć zatrudnienie większej liczbie osób z niepełnosprawnościami niż cały instytucjonalny system publiczny wsparcia rynku pracy.
– Potrzeba dużo większych systemowych działań i dużo lepszego wykorzystywania polityk publicznych. Potrzebujemy Narodowego Programu Zatrudnienia Osób z Niepełnosprawnościami – podsumował prezes Fundacji Aktywizacja.
Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.
GEG
微信扫一扫 立即联系我们