
Część państw i szerokie grono organizacji pozarządowych liczyło,że w przedstawionym w środę unijnym pakiecie znajdzie się miejsce dla podatku obciążającego ponadnormatywne zyski koncernów paliwowych. Komisja zdecydowała inaczej.
Skrót artykułu
Powrót windfall tax,czyli podatku od ponadnormatywnych zysków. Kto chce jego wprowadzenia?UE ustępuje pola państwom. „Połowiczna odpowiedź na kryzys“Polski windfall tax. Co na to sektor paliwowy?6,9 mld euro w segmencie wydobycia ropy oraz 4,5 mld euro na bliższym klienta poziomie rafinerii i dystrybutorów – tak,na niespełna 2 miesiące od rozpoczęcia amerykańsko-izraelskiej interwencji w Iranie,szacuje nadzwyczajne zyski osiągnięte w europejskim łańcuchu dostaw paliw brukselski think tank promujący zielony transport T&E. Do końca roku,jeśli kryzys będzie trwał,skala tych korzyści może urosnąć odpowiednio do 53 i 37 mld euro.
Brukselska organizacja należy do szerszej koalicji,opowiadającej się za tym,by jednym z remediów na kryzys energetyczny uczynić w związku z tym opodatkowanie nadzwyczajnych zysków sektora paliwowego. W zeszłym tygodniu list otwarty w tej sprawie skierowało do Brukseli ponad 30 organizacji ze środowisk ekologicznych i progresywnych,w tym WWF,Oxfam czy Climate Action Network. Wskazały w nim,że zaistniała sytuacja – przede wszystkim dodatkowe koszty importu paliw do Europy (szacowane na 14 mld euro tylko w pierwszym miesiącu kryzysu),którym towarzyszą nadmiarowe zyski realizowane przez firmy z branży paliw kopalnych – przypomina tę,która skłoniła KE do wdrożenia w 2022 r. tymczasowej składki solidarnościowej w tym sektorze. Instrument,jak przekonują sygnatariusze listu,okazał się skuteczny,przyczyniając się do zebrania na cele publiczne ok. 28 mld euro. Podobne rozwiązanie jest,według nich,pożądane również dziś. Organizacje wezwały KE i państwa członkowskie do wzięcia pod uwagę ich rekomendacji w pracach nad przedstawionym w środę pakietem rozwiązań antykryzysowych oraz podczas nieformalnego szczytu unijnych liderów,który rozpocznie się w czwartek 23 kwietnia.
Wcześniej,na początku miesiąca z apelem o wprowadzenie takiego podatku na poziomie unijnym zwróciło się do Komisji Europejskiej pięć stolic: Berlin,Rzym,Madryt,Lizbona i Wiedeń. Jak podkreślili w liście ministrowie finansów tej piątki rządów,opodatkowanie nadzwyczajnych zysków mogłoby pomóc rządom sfinansować m.in. świadczenia i mechanizmy osłonowe dla potrzebujących oraz ograniczyć inflację,ograniczając przy tym koszty kryzysu dla państwowych budżetów. Wprowadzenie daniny – dodali – stanowiłoby jednocześnie „jasny sygnał”,że podmioty,które czerpią zyski z następstw wojny,muszą „zrobić swoje” na rzecz ograniczenia obciążeń spadających w związku z nią na społeczeństwa. „Cieszy nas fakt,że Komisja Europejska obiecała pilnie rozważyć tę sprawę” – czytamy w liście ministrów.
Przed zakusami,by dodatkowo obciążać jej zyski,broni się tymczasem sama branża paliwowa. Swój własny list do KE wysłała w tej sprawie organizacja FuelsEurope,do której należą m.in. naftowi giganci: BP,ExxonMobil,Shell,TotalEnergies,ale także polski Orlen,węgierski MOL,rosyjski Łukoil,hiszpański Repsol czy włoskie Eni. Według tej grupy arbitralne nałożenie podatku oznaczałoby „podwójne opodatkowanie” sektora paliwowego i stanowiło „bardzo niepokojący sygnał” dla inwestorów co do stabilności i przewidywalności ram regulacyjnych UE.
W liście zaznaczono,że marże rafineryjne mają z definicji cykliczny charakter i podlegają wahaniom będącym poza kontrolą operatorów. „Powtarzające się nadzwyczajne obciążenia podatkowe nakładane w okresach wysokich marż,bez symetrycznego odpowiednika w okresach spadku koniunktury,osłabiłyby odporność sektora” – przekonuje FuelsEurope,ostrzegając,że osłabiając zachęty do utrzymywania aktywów rafineryjnych w Europie oraz inwestowania w ich rozwój,ryzykuje się ich wygaszanie,które przyczyni się z kolei do wzrostu zależności od importu paliw.
微信扫一扫 立即联系我们